Z pewną dozą niepewności zabieram się do opisania nader nieprzejrzystego wątku pewnej wiosennej niedzieli. Nie jest to historia, która nie miała miejsca nigdy przedtem do tego dnia, czy też i to może nawet częściej potem.
Zrodlo (oryginalny wpis) na http://feeds.feedburner.com/~r/Citmediapl/~3/280657504/15282,citmedia.pl